maria-grazia blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2003

” Doświadzcenie życiowe uczy , że w życiu ważniejsze od przecinków są kropki. ”
Albo coś w tym sensie…

taaak

Brak komentarzy

sie zastanawiam czy dzisiejsze spotkanie z byłą Miłością Mojego Życia
może wyjść mi na dobre.
No dobrze wiem nie mam na to żadnych szans,że znowu będzie mnie dopadał przez jakiś dłuższy czas zapach jego wody toaletowej.
Bedę gonić ten magiczny zapach po ulicach obcych miast….
po prostu durna jestem , że sie z nim spotkam, ale jak zwykle mnie zaczarował, będe przejazdem byłby tak miło pogawędzić powspominać.
Rzucę się w jego ramiona czy zachowam lodowaty dystans ?
Kto to wie.
Ale tęsknić będę znowu…

………….

Brak komentarzy

kolorowy zawrót głowy

smaku życia

Brak komentarzy

do mnie wróć….
chcę Cię znowu mieć….

cv

Brak komentarzy

parę słów o mnie :
wygląd zewnętrzny
wzrost średni twarz trójkatna, oczy żółte ( w sprzyjących okolicznościach),wlosy farbowane,znaków szczególnych brak
ulegam
słodyczom w każdej ilości i każdego rodzaju
wada
zdecydowanie wzroku
zaleta
autoironia
ulubieńcy
dwaj faceci publiczni na punkcie których mogłabym oszaleć:
1. Cezary Studniak – fantastyczny
2. Leszek Możdżer – jak wyżej
dlaczego oni i dlaczego mnie zachwycają i wielkim artystami są przy innej okazji…
ulubione filmy
1. W pogoni za Amy – uwierzyłam w przeslanie
2.Wielki błękit – sentymentalnie
i wiele wiele innych…..

no i to by było na tyle chyba, że są pytania dodatkowe

tak sobie

Brak komentarzy

prześladuje mnie piosenka – Raz dwa trzy ” Trudno nie wierzyć w nic”
Bo tak sobie myślę , że jak ktoś wierzy w kasę i wszelkie dobra materialne nabywane za nią to czy taki ktioś wierzy w coś i ma łatwiej niż ja która przez jakiś czas jasno i wyraźnie z podniesionym czołem mówilam i nie tylko mówiłam , bo prawda tak wyglądała
że jestem cudownie wolna i nie kochm nikogo i niczego? A smutniejsze w tym było to , że nikogo?
Ale teraz już wierzę, że znów ” Jutro możemy być szzcęśliwi” No tak to są skutki ich koncertu na którym sobie ostatnio byłam……

z tą starością to naprawdę wszystko jest całkiem dobrze dopóki nie wstaniemy pewnego dnia, i gdy w pośpiech wkałdamy garnitur/garsonkę w stonowanym kolorze aby udać się do pracy usłyszymy w radiu piosenkę z lat młodośći , która tak nas poruszała mimo, że wtedy w żaden sposób do nas się nie odnosiła. I już w jej rytm wystukją przepisowe butu typu myszka miki o obcasie nie wyższym niż 5 cm i już w jej rytm kołysze się teczka zapchana dokumentam kiedy biegniemy do pracy …

” W końcu powiem co myślę tak prosto w twarz kiedy Cię widzę to się wstydzę, że Ciągle nosi Ciebie świat.

Boże ile ty już nie mówiłeś tego co myślisz czy właściwie ty jeszcze myślisz ?

TAk tak tam w lustrze to niestety ja..
Dopóki możesz patrzyć sobie prosto w oczy a nie ukradkiem na szybko dopóty jest dobrze…..
bo albo jest dobrze
albo po prostu tak jesteś wtłoczony , że jescze się nie obudziłaś/łeś……

no tak

Brak komentarzy

najłatwiej powiedzieć starzeję się…..
niestety chyba taka jest kolej rzeczy i przychodzi na człowieka taki stan ducha ,że bierze pod uwagę konsekwencje tego co porobi , a nie robi tylko i wyłącznie to na co żywnie ma ochotę. I zaczyna widzieć, że każede z rozwiązań wymusza na nim jakiś kompromis, i to zazwyczaj taki, że gdyby miał go ponieść chwilę wcześniej to wszczołby poważny bunt.
Dla mnie takim momentem starzenia się jest zgoda na te kompromisy.
A chyba i ludzie i czasy są takie, że buntu jest coraz mniej, a coraz więcej wpaspowywania się w wygodne posadki staże i co tam jeszcze komu się uda i ciepłe kapcie w domku.
Myślę, że najtrudniejszy jest ten pierwszy raz – zdusić w sobie chęć krzyknięcia nie, a później to już chyba z górki , co?

początek

1 komentarz

Bo ja jestem proszę Pana na zakręcie .
Ja czyli Panna przepiękna, która ma pewne doświadczenie w rozwalaniu swojego życia i zaczynaniu wszystkiego od nowa. Teraz też to czuję , rzucić wszystko i zacząć jesszcze raz , bez niczego i nikogo tylko, że z wiekiem człowiek zaczyna sobie zadawać różne pytania . I to moje na dziś to :tak właściwie dokąd mnie to zaprowadzi ??
Tak tak to jest wyrażna oznaka starzenia , a nie jakieś tam kurze łapki i wory pod oczami. Coś już mam i trudno jest tym wszystkim pieprznąć i odejść.
Tak by się lekko depresyjnie zaczynało, a co będzie dalej sama jestem ciekawa.


  • RSS