podobno trzeba ciągle coś mówić, tak aby mieć pewność ,że aparat głosowy będzie sprawny
kiedy
będziemy mieć coś naprawdę istotnego do powiedzenia…

tylko

czy wtedy klokolwiek

będzie miał chęć i siłę nas słuchać ???

no tak znowu nie mam racji niereformowalna jestem

do porzyszłorocznych postanowień noworocznych dodam :
dużo mówić
a czy z sensem czy bez nieistotne…

głośno ma być , a gdyby jeszcze wyraźnie to już byłby ideał….